Bułgaria 15.09-26.09.2014

15 września przygoda się zaczyna, grupa zadowolonych i uśmiechniętych emerytów z Warszawy Włochy udaje się na wypoczynek do słonecznej Bułgarii.

Ileż to radości i słodkości było po drodze, ciasteczka, kawy, herbatki i wiele ciekawych opowieści. Po drodze pogoda nas nie rozpieszczała, za to od pierwszego dnia w Słonecznym Brzegu przywitało nas słońce, którego nigdy tu nie brakuje. Już od pierwszych chwil po spotkaniu z morzem zaczeliśmy eksplorować bulgarskie horyzonty. Jako pierwszy wysunął się nam Neseber, starożytne miasto obfitujące w przepiękne zabytki UNESCO, najwyśmienitsze wina i kawiarnie w jaskiniach.
Następnie odwiedziliśmy Babę Radkę, uroczą 77 latkę prowadzącą żywe muzeum w którym zobaczyliśmy bułgarską wieś i tradycje. A ile się najedliśmy! Baba Radka przygotowała dla nas specjały, banicę, majonez własnej roboty, bob ciorbę, tas kebab i wiele innych smakołyków okraszonych najwyśmienitszą rakiją.
W Burgas, nie tylko odwiedziliśmy pomnik Adama Mickiewicza ale również kościół ormiański oraz byliśmy na polskiej mszy, po której polscy franciszkanie zaprosili nas na plebanie, żeby skosztować dwa łyki bułgarskiej kawy. Warna choć pogodą nas nie rozpieszczała dostarczyła nam wiele atrakcji, chociażby polonik, miejsce legendarnej śmierci naszego polskiego króla Władysława Warneńczyka, jak również pokaz tresury delfinów, ktorych wyczyny zapierały nam dech w piersiach.
Jednego wieczóru wybraliśmy się na wieczór bułgarski, usłyszeliśmy tam o zwierzętach które nas otaczają, zobaczyliśmy proces robienia garnków z gliny, jak również braliśmy udział w wyrabianiu ciasta zwanego Banica. Co więcej wino lało się bez końca a muzyka nam grała do taktu, chyba nikt z parkietu nie schodził.
Oczywiście wieczorami w hotelu zabawy mieśmy wiele, odbyły się 4 wieczorki taneczne z polską muzyką biesiadną, śpiewów, śmiechów, dowcipów i zabaw było co nie miara.