Szlakiem Miłosierdzia 03-05.10.2016

W dniach 03 - 05. 10. 2016 grupa parafian z Nasławic wraz z proboszczem Zbigniewem Słobodeckim udała się na wspaniałą pielgrzymkę do polskich sanktuariów. W czasie 3 dni spotkało nas mnóstwo pozytywnych wrażeń i nawet nie przeszkadzał nam "oczyszczający" deszcz.

Mieliśmy okazje kilkakrotnie przejść przez tzw. "Bramy Miłosierdzia", które w tym roku stanowią warunek odpustu zupełnego. Czciliśmy również wiele relikwii świętych, a w miejscowych muzeach przeżywaliśmy ich mękę i poświęcenie dla wiary. Pierwszą okazją do zadumy była wizyta w rodzinnym domu św. siostry Faustyny Kowalskiej oraz sprawowana liturgia w kościele w Świnicach Warckich, gdzie znajdują się relikwie siostry i pochowani są jej rodzice.
Naszym następnym przystankiem, a jednocześnie miejscem zakwaterowania był Niepokalanów - miejsce związane z działalnością duchowną oraz wydawniczą św. Maksymiliana Kolbe. To tutaj rozpoczęło się wydawanie "Rycerza Niepokalanej" i dzieło to jest kontynuowane przez Franciszkanów, nadal obecnych w Niepokalanowie. Spełniło się jedno z największych marzeń świętego Maksymiliana, aby prawda o Niepokalanej rozchodziła się po całym święcie - oprócz wydawnictwa w Niepokalnowie działa rozgłośnia radiowa oraz telewizja. Niepokalanów odwiedziliśmy w wigilię dnia św. Franciszka, co było okazją do uczestnictwa w tzw. "Transitusie" - nabożeństwie upamiętniającym śmierć św. Franciszka z Asyżu, który zmarł w nocy 3 października 1226 roku przy kapliczce Porcjunkuli, kolebce zakonu. Rodzina franciszkańska na całym świecie, zgodnie z wielowiekową tradycją, spotyka się w wigilię uroczystości św. Franciszka na tym nabożeństwie. Było to dla nas niezykłe przeżycie duchowe.
Drugiego dnia wyruszyliśmy do Warszawy, gdzie w dzielnicy Żoliborz znajduje się sanktuarium błogosławionego (a niebawem świętego) księdza Jerzego Popiełuszki. W podziemiach kościła św. Stanisława Kostki znajduje się nowoczesne muzeum biograficzne prezentujące najważniejsze momenty życia księdza Jerzego. Wstrząsające były zwłaszcza obrazy prezentujące ostatnie dni jego życia. Kto wie może już niedługo parafia w Nasławicach stanie się posiadaczem relikwii księdza Jerzego...
Po przejeździe przez Warszawę udaliśmy się na wschód - aż pod sam Bug. To właśnie tutaj przy granicy z Białurosią znajduje się Sanktuarium Błogosławionych Męczenników Podlaskich w Pratulinie. Miejscowi unici, którzy w czasie represji carskiej Rosji w 1874 roku oddali życie za wiarę są do dzisiaj symbolem wiary i orędownikami w wielu chorobach. Dzisiaj jest to bardzo spokojne miejsce, ale pozostawiło w nas sporo refleksji.
Intensywny dzień zakończyliśmy nawiedzeniem Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej - Królowej Podlasia. W tamtejszym kościele pw. św. Anny mogliśmy podziwiać wizerunek Matki Boskiej Kodeńskiej (Gregoriańskiej), któy został tutaj sprowadzony z Rzymu w 1631 roku przez Mikołaja Sapiechę.
Trzeci dzień to powrót do domu, a po drodze odwiedziny dwóch następnych sanktuariów. W Górach Świętokrzystkich w Sanktuarium Relikwi Krzyża Świętego mogliśmy zobaczyć pierwszy śnieg tej jesieni. Rozgrzaliśmy się we wnętrzach dawnego klasztoru benedyktyńskiego, gdzie obecnie posługę spełniają Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Serca nasze pokrzepiła sprawowana Msza św. oraz gorący napój korzenny ;-)
Naszym ostatnim punktem na pielrzymkowym szlaku były Piekary Śląskie, gdzie znajduje się cudami słynący najważniejszy wizerunek Marii na Górnym Śląsku. Mało kto z nas wiedział, że Matka Boska Piekarska uratowała czeską Pragę przed epidemią dżumy w 1680 roku, kiedy to sprowadzili ją tam jezuici.
Oczyszczeni modlitwą (i deszczem) mogliśmy wracać do domu. Pielgrzymka była bardzo owocna i szkoda, że trwała tak krótko...