Bułgaria 30.05-10.06.2016

Ciepłego wieczora w ostatnie dni maja, grupa seniorów z Oleśnicy pod Wrocławiem wybrała się kąpać w blaskach słońca na wybrzeżu czarnomorskim.  Humor dopisywał cały czas, od żartów przez całą drogę, po różnego rodzaju przyśpiewki. Pojechaliśmy tak nie tylko wypocząć, ale również nauczyć się czegoś nowego o południowym wschodzie Europy.

Już pierwszego dnia, dowiedzieliśmy się dlaczego, w Serbii nie pije się czarnej herbaty, dlaczego w Bułgarii, je się letnie, a nie ciepłe potrawy, czemu Morze Czarne zawdzięcza swoją nazwę oraz dlaczego Dunaj nie jest uznawany za najdłuższą rzekę w Bułgarii. Promienie słońca ogrzewały nas prawie każdego dnia, wieczorami ścieraliśmy buty w tańcu, przy stołach nigdy nie brakowało wypełnionych kieliszków, wszystko niczym sielanka. Degustowaliśmy kuchnię bułgarską, a niektóre potrawy tak nam przypadły do gustu, że koniecznie musieliśmy zabrać przepisy ze sobą do naszej kochanej Polski.